Żeby to jak najprędzej zobaczyć te Włochy, tak mnie już nudzi Kraków!
Zalepię kartki i zaraz oddam Pa, bo chce pisać, a taki jakiś zły, że się boję mówić do niego.
*
Ale musiałam dać panu Hiacyntowi chusteczkę na pamiątkę, zabrał i nie chciał oddać... i tak prosił... tak...
Zaraz przed odjazdem jeszcze muszę napisać do pana Henryka, bo on tam biedactwo musi dopiero tęsknić!
Dopisek Pa
Wybrali mnie na prezesa! Skromne są moje zasługi, ale nie chwaląc się, ja, Jan Gwalbert, służę, jak mogę, temu biednemu, ciemnemu społeczeństwu i bez nagrody, bo prezesostwo jest honorowe. Prawda, mam w tym interesie jakiś kapitalik, ale te 15 procent, jakie daje, czymże jest wobec korzyści, jakie przynosi ogółowi?...
Tani lombard dla ubogich to instytucja użyteczności społecznej.
A ja tej instytucji byłem inicjatorem, ja, Jan Gwalbert.
Ale dość, nie wypada pisać o skromnych swoich zasługach!...