Prawda, że to teraz bardzo modne, ale...

A jaki ja tam kapelusz widziałam! Z samych czarnych, ogromnych piór strusich, poprzepinanych bukiecikami fiołków, no, cud prawdziwy!...

I w tym muzeum są śliczne rzeczy, a szczególniej te złote, naprawdę szczerozłote serwisy cesarskie i tyle kosztowności!

Pa powiada, że to złoto to blaga! Ale jakżeby, żeby cesarz nie mógł mieć szczerozłotych serwisów!

*

Całe popołudnie oglądaliśmy wystawy!

Cudy, same cudy, ale już mnie tak nogi bolą!...

Pan Henryk pisał dzisiaj, ale on już nudny z tymi radami i czułościami... to dobre w Warszawie, ale nie tutaj za granicą.

Idziemy wieczorem do Ronachera, do opery nie, bo za drogo i Pa mówi, że w każdym mieście włoskim są lepsze i tańsze...

Strasznie się cieszę, bo nigdy jeszcze w takim teatrze nie byłam... a tyle mi o tym kuzynek naopowiadał!...