Jedziemy z ogromnym szykiem, bo jest i wagon restauracyjny! Byliśmy już w nim na kawie! To takie dziwne!...

Tu się je, a tu się jedzie, a tak się wszystko chwieje jak pijane.

Mało takich zwyczajnych ludzi, sami prawie podróżni, to zaraz poznać...

O, my też wyglądamy dystyngowanie163, ale do Anglików to nie jesteśmy podobni, szkoda...

Nie rozumiem, dlaczego Pa nie chce robić znajomości w wagonie, przecież to mogą być jakieś wysokie figury164...

Muszę obserwować...

Te pola, to, widać, już są na całym świecie.

Przy drzwiach siedzi jakiś brunet bardzo szykowny.

Wsiadł w Peszcie i w takim ogromnym palcie, jakby w nim mieszkał! Nie mogłam wstrzymać się od śmiechu, a on, jak siadał, ukłonił się nam... Dobrze, widać, wychowany!...

Wyszedł na korytarz palić papierosa...