Na pewno Węgier... taki czarny... tylko nos ma niewyraźny, jakby...
Aha, rozmawia z Pa... ciekawam? muszę iść poprawić włosy...
*
Jedliśmy obiad przy jednym stole, rozmawialiśmy... a jaki miły!
Stokrotki nie miały miejsca, to je trzymał na kolanach... tego toby nawet pan Henryk nie zrobił... a tak na mnie spogląda...
*
Już dawno, dawno po południu, a my wciąż jedziemy... Pa drzemie.
Jedziemy przez straszne góry, no, nigdy takich nie widziałam, a wysokie, że to coś okropnego, aż się patrzeć boję...
On umie trochę po polsku!... zaczął z Ma rozmawiać, tylko ma taki dziwny akcent... pewnie węgierski!
Muszę być strasznie czerwona, bo tak się zawstydziłam... mówiłam z Ma o różnych rzeczach... a on mógł rozumieć...