Pa krzyczał, żeby ratowali, a ci gondolierzy jeszcze przeszkadzali...

Już dopływał do brzegu... ale brzeg wysoki, gładki, równy... aż się Pa położył na kamieniach, żeby go złapać... no, za bardzo się przechylił... wpadł... strasznie się rozbił i zabłocił...

Pa wyciągnęli, ale Stokrotek utonął.

Utonął i nie żyje!...

*

Przyprowadzili Pa do hotelu, tak wyglądał strasznie, że Ma zaraz zemdlała!

Był potem doktór... Pa chciał mu płacić, nie ma pugilaresu189! Surdut190 i kamizelka na piersiach były rozcięte — i pugilares ze wszystkimi pieniędzmi ukradli!

Stokrotek młodszy i pugilares!

Czy może być straszniejsze nieszczęście?

*