Pa powiedział, że ma już dosyć polędwicy z groszkiem, kiepskiego piwa i preferansa61 po groszu. Woli iść do resursy na winta62 i poszedł na cały wieczór. Ma z ciocią poszły na rekolekcje do Pijarów, a pan Henryk miał iść zaraz na dyżur do szpitala.

Ale czy poszedł? Czy to można wierzyć mężczyznom?

Przecież my, kobiety, zawsze jesteśmy ofiarami i męczennicami — jak Ma mówi.

Stokrotki już śpią, a ja jestem taka sama, taka najsamsza...

Poniedziałek

To już jutro!

Nie, nie chce mi się wierzyć, że to już naprawdę jutro.

Umieram z niecierpliwości.

A Stokrotki tak skomlą radośnie i tak się cisną do mnie, aż mi się chce płakać czegoś...

Pa musiał znowu przyjść późno, bo Ma, kiedy przyszedł na śniadanie, nie dała się pocałować i wyszła z pokoju.