— Gotowy, ale Johannisberger77 z roku 1864, młodszy zestraszy raki.
— A później spławili ptaszki w burgundzkim?
— Zgoda, byle nie potonęły. Rozsądne umiarkowanie, to mój ideał!
— Kawka i maleńskie curaçao78.
— Podnieca i daje wigor, całym sercem zgoda.
Kiedyśmy już zaspokoili pierwszy głód, radca powiada:
— Jedziesz, kolego, do Włoch. Ślicznie! Ale prócz zabawy, prócz przyjemności waszej, niechajże i to biedne, ciemne społeczeństwo nasze odniesie z tego jaki pożytek!
— W jaki sposób?
— Postaw radca wdówkę Cliquot79, tylko ochędożną80, bardzo sec81, a ten pożytek społeczny łatwiej nam się wyklaruje.
Postawiłem.