Pola z jednej i pola z drugiej strony... same pola...
Dziwne, dlaczego tyle placów stoi pustkami?... Można by przecież wszędzie porobić letnie mieszkania!
Widzę sama, że to, co piszą o biedzie chłopskiej, to gruba przesada.
Mój Boże, gdybyśmy to mieli takie pola na Lesznie!
Nie cierpię wszelkiej przesady i egzaltacji, nie wiem dobrze, czy egzaltacja pisze się przez „k” czy przez „g”, ale mniejsza z tym.
Na każdej stacji stoi taki pan w czerwonej czapce... a czasem i w białych rękawiczkach, i ze wszystkich okien dworców wyglądają jakieś panie...
Wsie widać z okien, to znowu jakieś domy pojedyncze, ale takie brudne, takie obdarte. Że to policja nie nakaże poodnawiać.
Śnieg jeszcze i wody, i błoto...
Słońce nie świeci, nawet nie wiem, w której104 teraz może być stronie...
A tam już wiosna i kwitną pomarańcze...