A ja leżę na smutnej, jak moja dusza, kanapie, leżę.

Na fioletowej kanapie marzenia leżę, a deszcz tak pada, pada, pada...

*

Na śnieżnych absolutu polach kwitną orchidee!...

A ona przysłała mi tuzin skarpetek i srebrną łyżeczkę do kawy...

A potem umarła!!!

Na śniegach leżą orchidee... a ona umarła.

Buty policjanta skrzypią pod oknami szpitala wariatów.

Butelka przepotężnej gliceryny stoi pod fuksjami134!...

I tylko tuzin skarpetek mi przysłała i srebrną łyżeczkę do kawy.