Malutka iskierka, to błyśnie, to znika,

Hej prosto na ogień skierować kulika!

O coraz ognistsze zwiększają się kréski,

To blaski od okien, to dworek litewski.

Gospodarz nim zaśnie, nim światło zagaśnie,

Hej żywo przed ganek zajedziem hałaśnie!

Drużyna drużynę serdecznie spotyka,

A gwaruż tam gwaru! bo radzi z kulika,

A śmiechuż tam śmiechu! a szeptów do ucha!...

Kominek przyjaźnem ogniskiem wybucha,