Bóg ich wie, kto im piasku nasypał na oczy!?

Gdzie na mogiłach leżą — pewno już ich nié ma!

Lat trzydzieści... dla życia starca i kobiéty!?

Ot, zdaje się, jak żywo widzę przed oczyma

To jezioro, te mszary, ten las nieprzebyty —

Gdzie niegdyś jasnych panów na obławę wiedziem,

Gdzie ludzie i źwierzęta znali mię po głosie,

Gdzie się nie raz zdarzało borukać17 z niedźwiedziem,

Wbijać na sztych odyńce lub wytrapiać łosie —

Byłem silny jak niedźwiedź, a prędki jak dziecko,