Walczyłem z głodem, chłodem, sumieniem i czartem».

VII

«Ot zawiośniało, pocieplało w lesie,

Woda z pagórków sparła się43 w dolinie;

Szumno i huczno lód i śniegi niesie,

Po mokrych mszarach jakby morze płynie. —

Nie lepsze życie miałem i na wiosnę,

Rozpacz rozrywa, głód człowieka suszy,

Lecz czasem myśli nadpłyną radosne

Rzewniéj na sercu i nadziejniéj w duszy. —