A sądząc, żem nieżywy już zemsty nie szuka.

Och, człowiek odziczały62, to przemyślna sztuka...

Co to wam opowiadać? bo któż mi uwierzy?

Jakem ja się przyczajał do ptastwa63 i źwierzy,

Jakem dostrzegł z daleka, jak nacierał z bliska —

Ściągnąć orła z obłoków, źwierza z legowiska,

Zdławić łosia w objęciach — na co tu narzędzie?

Głód rozumu nauczy i siły dobędzie!

Co rok gdy śnieg wypadnie w jednostajnéj porze,

Kréskę na moim dębie wyciosam na korze —