Kończmy kielichy: bo przerywać szkoda!»
«Czyście słyszeli te trąby rozgwary?»
(Zapytał książę Zbigniewa Kanclerza).
«To jakiś strzelec zwoływa54 ogary.
Śpieszmy do lasu: bo opuścim zwierza».
«Widzicie łunę pożarną na niebie?»
(Rzekł ku Lassocie, staroście warowni).
Lassota spójrzał naokoło siebie:
«To nic — odpowie — to jacyś wędrowni,
Jacyś pielgrzymi, wracając z odpustu,