Szałem wściekłości oko mu nie płonie,

Zdobi wąs czarny Trojdenowe skronie,

A czarna broda bujno mu porasta.

Ręce niezbrojne, krom lnianej odzieży,

By tem swobodniej wymierzać zamachy.

Pancerz u piersi kolcami się jeży,

A na ramionach ma skrzydełka z blachy.

Dwie mu popręgi idą przez ramiona:

Na jednej trąba, którą hasło dawa,

Na drugiej ostra, szeroka, jaskrawa,