Trojden pchnął we drzwi — ciężkie rygle pękły,

Skrzypnęły rdzawe zawiasy na osi.

Litwin się cofnął, jak gdyby przelękły,

Rękę do boku... i już miecz podnosi:

Mniemał, że jaka ukryta zasadzka,

Miał już syn puszczy zaryknąć z nałogu;

Lecz się opatrzył — to dziewica lacka

Przeciw zwyciężcom stanęła na progu.

Była to Hanna, córka Ziemowita,

Rycerska siostra gnuśnego Konrada.