My wiemy, wiemy, czem są wojny prawa!»
Mówiła matka z wejrzeniem nieśmiałem,
A łza boleści na jej oczach stawa102.
«Pokój wam, księżno! — Trojden jej odpowie,
Zgrzybiałą rękę całując z pokorą —
Nie bój się Litwy: już my nie wrogowie;
Złóż na posłanie twoję103 głowę chorą.
W twym grodzie Litwin tryumfował górą;
Lecz się ukorzył przed kraśną104 twą córą».
«Hanno! — spytała mazowiecka księżna —