Była tu walka mordercza i wściekła;

Część naszych padła, a reszta uciekła.

Nasi zwyciężcy już byli gotowi

Rozpocząć pożar i rabunek w grodzie;

Jam tylko sama wyszła ku wodzowi —

Męska szlachetność już mu duszę bodzie:

Wstrzymała walkę jego woli władza,

Łupy nam wraca, szkody wynagradza.

Wyzuł się z hełmu, odpasał miecz kuty,

A teraz gościem przychodzi w te progi.