Jam jeszcze tych przysmaków nie kosztował prawie,
Lecz z góry nie smakuję w téj cudnéj potrawie;
Gdybym miał talent wieszcza, gdyby mi Jehowa,
Włożył w usta prorocze uroczyste słowa,
I kazał głosić światu — tém słowem przejęty,
Dałbym się kamienować jako Szczepan święty.
Ale dziś w pospolitych wiérszokletów kole,
Na co mam nosić guzy daremne na czole?
Na co mam się zapędzać na pieśni olbrzymie?
Świat i bez naszych pieśni doskonale drzymie,