Złe myśli tak mi czoło, tak mi serce gniotą —

Chciałem je spędzić krzyżem, i krzyż nie pomaga.

Nuda, głód, czarna rozpacz i zwątpienie ducha,

Nawet topor wypadał z osłabionej ręki

— »A widzisz — szeptał szatan — jak źle, kto nie słucha!

Już dzisiaj stary głupcze nie znosiłbyś męki!

Wszak tobie trzeba wisieć, bo któż tego nie wié?

Zbrodnia się prędzéj, późniéj, wyjawi przed rzeszą,

Lepiéj na szubienicy wisieć jak na drzewie?

Kiedy lepiéj — to czekaj, aż ciebie powieszą!«