Tutaj czarna tęsknota do świata i ludzi,

Tu pragnienie rozpali, tu się głód obudzi,

Szatan po zgniciu krzyża ufny swéj potędze,

Przeszkadzał mi modlitew i wyśmiewał nędzę,

W oczy mi się naigrawał — to wychodzi z błota,

To huczy w oczerecie, to dziko chychota133,

To wejdzie mi do serca i tam ślad swój znaczy

Ponuremi myślami grzechu i rozpaczy, —

Gdy ja myślą o Bogu chcę pokrzepić ducha,

On mi ogień sumienia pod sercem rozdmucha,