Czy ślady w oczach, że zabiłem człeka?

Gorzko mi było, że ludzkie postacie

Stronią138 ode mnie jakby od zarazy —

Każdy mię z dala żegna po trzy razy,

I bieży z krzykiem zamykać się w chacie.

Piérwszy z ulicy stał domek schylony,

Puknąłem w okno, zakrzyczano z chaty.

Ja się oparłszy na mój kij sękaty,

Rzekłem: — »Niech będzie Chrystus pochwalony!«

Nikt się nie ozwał, ale drżące dziecko