Odźwierny spytał: «A czego tam chcecie?»

Dziad się pokłonił, aż brzękły u szyi,

Krzyż Chrystusowy i medal Maryi.

II

I rzekł: «Niech będzie Jezus Chrystus pochwalony!

Oto do miejsc cudownych wybrałem się w drogę,

Ślubem po żebraninie obchodzę te strony,

Ale głodny, schorzały, daléj iść nie mogę.

Mam moje święte wota, chcę czynić im zadość,

Ale cóż? Stare nogi nie służą mi sporno,