Jam je odróżniał z innych gwiazdek grona,

Drżałem, gdy która nie dość jasno świeci.

Ponadawałem im synów imiona,

Wierząc, że one to gwiazdki mych dzieci.

Tak się to w serce wrosło, wkorzeniło;

Że gdy pochmurna albo mglista pora

I moich gwiazdek nie ujrzę z wieczora, —

Cóś mi na duszy tęskno i niemiło.

IV

Pan był tęgi myśliwy; raz — było to w maju,