Kapliczka nowa, skromna i chędoga,

Że gwałtem pragniesz modlić się do Boga.

Tuż przy kaplicy stoi domek cichy,

Na dachu krzyżyk, a u okien kraty,

Snadź, że i tutaj zamieszkały mnichy,

Snadź, że i tutaj zakon niebogaty. —

Nad furtą obraz, wielkiemi rozmiary,

Skréśleni więźnie, księża i Tatary. —

Starzec uklęknął i uchylił głowę,

Snadź do modlitwy zapalony szczerze,