Odpiął od pasa paciorki bukowe,

Bije się w piersi i liczy pacierze;

I słońce zaszło, i ciemno na dworze,

A starzec jeszcze z Bogiem w rozhoworze196.

V

Wtém ktoś mu rękę na ramię położy,

Dziad się obejrzał, oto kapłan przy nim —

Ubrany biało jako anioł boży,

Krzyż ma na piersi purpurowy z sinim,

— «Wybacz mi dziadu, żeć przerywam modły,