Znać, że odbywasz pielgrzymkę pobożną,

Lecz kiedy ciebie losy tu przywiodły,

Wiedz, że przed nocą odejść stąd nie możno.

Nie tobie ziębnąć na wieczornym chłodzie,

Nie jesteś młodzik, krew ci się nie żarzy,

Nie szukać kąta w żydowskiéj gospodzie,

Gdy masz pod bokiem klasztor trynitarzy.

Z łaski Najwyższéj, choć dostatków nié ma,

Lecz nie jesteśmy ubodzy i głodni,

Znajdzie się szklanka wina dla pielgrzyma,