Gdzie by tam waszę objadać wieczerzę?» —

Ksiądz się ofuknął i podnosząc ręce

«Boże! — zawołał — co ten człowiek plecie?

Myż trynitarze, wykupując jeńce,

I wzdłuż, i w poprzek, włóczym się po świecie,

Toć w Tureczyźnie, i w tatarskim Krymie,

Kiedy obaczą, żeś pielgrzym z daleka,

Proś o gospodę w Chrystusowe Imię,

Dadzą ci miskę kobylego mléka,

A tuż mój bracie przecię nie Tatary,