Lecz klasztor polski, co w Chrystusa wierzy,

Nié ma co gadać, chodź ze mną mój stary,

Resztę modlitew skończysz po wieczerzy». —

Dziad się pokłonił, aż brzękły u szyi

Krzyż Chrystusowy i medal Maryi.

VI

Nocował z bracią, a nazajutrz rano

Nie poszedł w drogę, — dni za dniami biega,

Dziad nie odchodzi, bo i nié ma czego,

Gdy mu tak dobrze za kratą furcianą.