Nie wie, czy we śnie, czy to na jawie,

Nie śmie zadawać pytań starcowi.

Ten się uśmiechnął i daléj mówi:

VIII

«Nazwisko moje: Paweł Majkowski,

Bóg mię na długie błogosławił lecie,

Mam piękny dworzec, przy nim cztéry wioski,

Miłość u ludzi i urząd w powiecie.

Byłem szczęśliwy wpośród dziatwy grona,

Lecz sądów bożych nikt nie zna, nikt nie wié.