Jak jasna albo ciemna dola jéj człowieka. —

Że gwiazdy tych, co idą szczęśliwą koleją,

Piękną iskrą na siném niebie płomienieją,

Ot jak ta co pan widzisz!... co się w lewo żarzy...

A te gwiazdy drobniutkie — to gwiazdy nędzarzy,

Tleją... at! jak dogarek lampy na pogrzebie. —

I mówią: że gdy człowiek snem śmiertelnym zaśnie,

Wtenczas i gwiazda jego stoczy się po niebie.

Błyśnie wężykiem... i zgaśnie.

Oj dożyłem na starość! — Widziałem w téj chwili