A Pan Bóg więcéj płaci za ich chęć pobożną;

To zbierze się pieniędzy tak dużo... tak dużo...

Że i przeliczyć nie można.

Lalko! jaka ty śmieszna... nie rozumiész zgoła:

Pytasz, czy to Bóg przyjdzie we własnéj postaci,

Albo przyszle207 z pieniędzmi swojego anioła,

Co za pobożność zapłaci?

Gdzie tam! — jak mówi mama — z Opatrzności Boskiéj,

Przyjedzie Żyd brodaty, da groszów i dosyć...

Za pieniądze kupimy chłopów cztéry wioski.