To może strzecha popasu210.

Mylę się... to są gruzy starego kościoła,

Tynk opadł, okna puste, wyszczerbione mury,

Na dachu szkielet krokwi nienakrytych zgoła,

A w klonie dzwon sygnatury.

Co za rozkoszne miejsce, a pustkami stoi;

Odłogiem leży pasmo pól i sianożęci,

Jak tu pięknie w olszniaku ów strumień się kręci,

On nas spragnionych napoi!

Puszczę konia na trawę, a sam wodą czystą