I on o synach wieść mi udziela,
Że raz na czatach wszyscy trzéj razem
Wpadli w zasadzkę nieprzyjaciela
I poginęli kulą, żelazem, —
A poginęli jak raz w téj porze,
Kiedyśmy z rana byli na tokach,
Gdym widział gwiazdy zgasłe w obłokach,
A pan rozprawiał o meteorze!!...
VII
Ot zapłakałem, potrząsłem czołem,