Jedź z Bogiem, pij z Bogiem wesoły i zdrowy,

Nie zginiem bez ciebie, kochany sąsiedzie,

Nas wzięto po pułkach — a szlachcie z Podkowy

Ze strzelbą czy z lancą niezgorzéj się wiedzie,

Bo Pan Bóg nad nami litować się raczy.

Zwyczajnie jak wojna — wszelako się zdarzy.

Piotr został raniony od piki kozaczéj,

Jan krzyżyk otrzymał za wzięcie bagaży,

Franciszek w szpitalu, bo rąbał się szczérze,

(Nie lękaj się ojcze, nie będzie kaleką),