I bocian zaklekotał... ot na téj olszynie! —

I przyleciała czarnych jaskółek gromada.

A każda cóś szczebioce, każda rozpowiada.

Któż tam proszę potrafi dowiedzieć się od niéj,

Może pokłon przynosi z krainy zachodniéj?

Ale gdzie tam... dla Boga? — och! ku naszéj strzesie

Czarny kruk chyba z wojny wiadomość przyniesie,

I rozpowié krakaniem żarłocznego gardła:

Matka głos ten pojęła i szatę rozdarła,

I załamała ręce — serce matki zgadnie,