Nie podźwigną ciężaru chatniéj gospodarki.

Stary ojcze i matko! To cóż że wy starzy?

Idźcie na chléb pracować dla biédnych nędzarzy, —

Nie każdemu sądzono w jednostajnej mierze

Wypoczywać na starość szeptając pacierze. —

Ojcze bierz się do pługa, matko idź do żniwa,

Pracujcie i na syna, co z ran dogorywa,

I na czynsze dworową zakréślone kartą —

— «Co tam czynsze? Wszak hrabia powrócił już słyszę,

Wspomni na swojéj broni wierne towarzysze —