Że grunt nasz już zajęty we dworskim obszarze,

A pan hrabia nam dzisiaj precz wyruszyć każe.

Szlachta gwarno zawrzała: «Krzywda i sromota!»

Lecz hałastra precz! krzyczy, i kijmi nas grzmota,

Straszy końmi niewiasty i obala dzieci,

Jęk, płacz jakby w dzień sądu pod niebiosa leci,

Miesza się z echem dzwonu, ściele się po ziemi,

Starzy zaleli oczy łzami gorącemi,

Oczy łzami błysnęły — a stara i śmiała

Krew szlachecka ukropem w sercach zakipiała,