Tutaj serce przyrosło... ależ w czarnej doli

Na co mają się cieszyć, że nam serce boli?

Na złość sercu, po męsku, ot tak, w jednéj chwili,

Niech i śladu nie będzie, żeśmy tutaj żyli!» —

Starzec otarł swe oczy roziskrzone śmiele,

Wbiegł na cmentarz, gdzie ogień tlał jeszcze w popiele,

Rozdmuchał czarną głównię i silnym zamachem

Rzucił ją na kaplicę ze słomianym dachem —

A ciżba przerażona jedno patrzy z dala,

A starzec wybiegł z ogniem i strzechy zapala,