Aż łzę spod serca wytłoczy,

Trzody ryczą, a wozy obarczone srodze

Skrzypią po gleistéj drodze,

Mąż smutnie zwiesił głowę, a niewiasta kwili,

Żeśmy złéj pory dożyli.

Gdzie się biédni przytulim? Oto noc się zbliża,

Chyba pod ramiona krzyża,

Który stoi w równinie i trochę wesela

Biednemu sercu udziela. —

Zatrzymaliśmy wozy i przed krzyżem z drewna