Przypatrz się jeno tym gruzom kościoła,

Tu grom niebieski powyszczerbiał mury,

Na dachu krokwie niepokryte zgoła,

A tylko w drzewie dzwonek sygnatury —

Kiedy się wicher rozhula po błoni,

Dzwon się kołysze i ponuro dzwoni.

Tak gdy Podkowa przyszła ku zagubie,

Boskie przeklęctwo ściga ją okropnie —

Biada, gdy bydło tu trawy uskubie,

Biada człekowi, co tu wody żłopnie —