Hola, jakby to dobrze, by na Czwartek Tłusty

Utuszyć pieczeń wołową!

— A skądże weźmiesz wołu?

— Czy to wielka sztuka,

Niby to dostać nie możem,

Chodzą woły sąsiada — po gardlisku nożem,

Niech potém sąsiad poszuka. —

— Cóż to! — zawołał ojciec — to kradzież wyraźnie,

To jakaś sztuka zbójecka;

A siódme przykazanie? a sumienie? — błaźnie,