Dzień to święty bez różnicy,

Dla Araba i Hiszpana.

Składa modły tłum narodu,

I w meczecie, i w kościele,

Syn zachodu i syn wschodu,

Po ulicach kwiaty ściele.

Król Marlotes siadł w purpurze,

I zabawą lud weseli,

Kazał tarczę przybić w górze,

Rzucać kopiję do celi...