Kilka godzin już igrzyska,
Nikt nie trafił w celi oko:
Każdy Arab włócznię ciska,
Ale meta za wysoko.
Gniew na króla osiadł czole,
Ogień w oku, groźba w mowie,
I straszliwą jego wolę,
Ogłaszają heroldowie:
«Ssać nie mogą niemowlęta,
Jeść ni pić usta niczyje,