Ale masz jedną wadę: skoryś do zalotów.
A kochać mój Hrehory, powiem rzecz otwartą,
Mężczyznę, czy niewiastę — to nie bardzo warto.
Na dwoje babka wróży — w miłości mój bracie,
Albo zawód dla serca, lub żal po utracie.
Ja przynajmniéj nie myślę pokochać na nowo!»
Tu Janko machnął ręką i pokiwał głową,
Odszedł i do drugiego grobowca się chyli
«Wasili! Czy ty słyszysz? Czy ty śpisz Wasili!?
Ty chciałeś być żołnierzem — zapalonyś nieco;