Cóś znajomego, cóś mi się roi;

Lecz to nie tamci, lecz to nie moi!

Na twarzach zmarszczek głębokie żłoby,

Ślad wieku, smutków albo choroby;

Już głos dziewiczy, co ucho pieści,

Ostro dziś płynie z piersi niewieściéj,

Głos męża silny, pełen słodyczy,

Dziś w starczych ustach szepleni, syczy, —

Człek przypomina, wsłucha się, wsłucha:

To obce dźwięki dla mego ucha!...