I już w tych piersiach i już w tej głowie

Chłodna niewiara, straszne pustkowie!

Posłuchaj tylko: szydzi bluźnierca

Z dawniejszéj wiary, z własnego serca...

Precz mi z tym człekiem! ja go nie znałem!

A jam chciał wskrzesnąć11 jego zapałem!

A jego postać, ileż to razy,

Gdym w myślach kréślił przeszłe obrazy,

Tak promieniście i tak różowo

Przelatywała nad moją głową!...