Wszyscy żałują — on głowę traci:

Dumny tym żalem swoich współbraci.

Z sercem rozdartém i bolejącém,

Z tysiącem wspomnień, z marzeń tysiącem,

Zakończył z braćmi uczty ostatki,

Rzucił się do nóg ojca i matki,

Uściskał chłopców i dziewy młode,

Pożegnał kościół, cmentarz, gospodę;

Wsiadł na konika dworsko a raźnie,

Jeszcze się wszystkim skłonił przyjaźnie,