Wziąć pożegnanie z ręki ojcowskiéj,

Przyjąć od matki medal święcony,

Pożegnać braci i swoje strony,

Uścisnąć szczerze dziewczęta z sioła33;

Ale już czasu nie było zgoła:

Zagrano w trąbkę — pan już na przedzie,

I pal z kopyta, gdzie oko wiedzie.

X

Krwawo, ruchawo, jakby w zachwycie,

Płynęło wtedy żołnierskie życie.