Bo to rówieśnik naszej jutrzeńki7;

A tamci ludzie dlatego mili,

Że w naszém życiu świadkami byli

Piérwszéj pielgrzymki — kiedyśmy śmieli

Ku niewidomym celom lecieli,

Za motylami, to za kwiatkami,

Za wszystkiém piękném, co oko mami,

Za wszystkiém miłem, co serce pieści, —

Nie tak jak dzisiaj — gdy syn boleści,

Zaznawszy świata, głowę schyliwszy,